Follow my blog with Bloglovin
Zakupy, zakupy, zakupy czyli to co tygryski lubią najbardziej. Szafa pęka w szwach, a i tak nie mam co na siebie włożyć. Ależ naprawdę nie mam! Zwłaszcza jak trzeba do ludzi wyjść, poćwiczyć... No i wcale a wcale ta szafa tak nie pęka.. Ale wróćmy do zakupów.
Jako że wyprzedaże ruszyły pełną parą, a Mango kusiło na różnych reklamach, przejrzałam ich ofertę sportową i zamówiłam paczuszkę. Lubię ten stan, kiedy otwieram dla siebie prezent:
1.Stanik sportowy. Skusiłam się, bo na modelce wyglądał bardzo sexy.. na mnie już mniej, więc wzbogacił moją kolekcję do ćwiczeń w domu:
2. Legginsy do biegania i treningów. Fajne są! Materiał obciskująco- oddychający, przeźroczysta boczna wstawka, no i kieszonka z tyłu do biegania na mp3, do siłowni do niczego (w sensie ta kieszonka)- już się cieszyłam ze kluczyk tam od szatni wsadzę, ale uwierał przecież bedzie:/ Ale i tak są super! W opisie miały przymiotnik "wyszczuplające" tere fere, nic z tych rzeczy, z resztą niby jak? ;)
3. Torba. Na razie taka, może trzeba było dozbierać i kupić trochę lepszą... ale w sumie ta tez jest ok. W środku kieszonka i dodatkowa kosmetyczka. Szkoda, że nie ma oddzielnej przegródki na buty i że uszu dłuższych nie ma bo w lecie zarzucę ją na ramie, ale w zimie tylko do łapki:/
Oprócz tego zaczepiłam kiedyś o Decathlon i stałam się szczęśliwą posiadaczką dwóch sportowych koszulek w naprawdę dobrych cenach:
Teraz pora wymienić buty......
Podejrzewam, że Wy macie pewno więcej niż jedną parę butów sportowych, ale ja posiadałam tylko jedno zło konieczne -Reeboki w dodatku Easytone... Masakra. Nabrałam się na tą reklamę pare lat temu, że jak sobie założę takie buty to mi się tyłek zrobi jak u Jenifer Lopez... Wiadomo, buty ubierane okazjonalnie i raczej spoczywały sobie na dnie szafy. Tyłek nic się od tego nie zmienił haha Do tego niewygodne (chyba ciut za małe) Pora się z nimi pożegnać.
Myślę o jakichś Nike'ach, polecicie któryś model?
Jako że wyprzedaże ruszyły pełną parą, a Mango kusiło na różnych reklamach, przejrzałam ich ofertę sportową i zamówiłam paczuszkę. Lubię ten stan, kiedy otwieram dla siebie prezent:
Nauczka na przyszłość- lepiej zainwestować w tkaninę "oddychajacą" stanik jest z grubej bawełny z dodatkiem elastyny, pocę się jak mysz w tym:/
2. Legginsy do biegania i treningów. Fajne są! Materiał obciskująco- oddychający, przeźroczysta boczna wstawka, no i kieszonka z tyłu do biegania na mp3, do siłowni do niczego (w sensie ta kieszonka)- już się cieszyłam ze kluczyk tam od szatni wsadzę, ale uwierał przecież bedzie:/ Ale i tak są super! W opisie miały przymiotnik "wyszczuplające" tere fere, nic z tych rzeczy, z resztą niby jak? ;)
No i proszę, najmłodsze tez uwiecznione. Pozuj tu człowieku i ćwicz jak dzieci skaczą po tobie;)
3. Torba. Na razie taka, może trzeba było dozbierać i kupić trochę lepszą... ale w sumie ta tez jest ok. W środku kieszonka i dodatkowa kosmetyczka. Szkoda, że nie ma oddzielnej przegródki na buty i że uszu dłuższych nie ma bo w lecie zarzucę ją na ramie, ale w zimie tylko do łapki:/
Oprócz tego zaczepiłam kiedyś o Decathlon i stałam się szczęśliwą posiadaczką dwóch sportowych koszulek w naprawdę dobrych cenach:
Koszulki naprawdę spoko, materiał super, świetnie się w nich ćwiczy:)
Teraz pora wymienić buty......
Podejrzewam, że Wy macie pewno więcej niż jedną parę butów sportowych, ale ja posiadałam tylko jedno zło konieczne -Reeboki w dodatku Easytone... Masakra. Nabrałam się na tą reklamę pare lat temu, że jak sobie założę takie buty to mi się tyłek zrobi jak u Jenifer Lopez... Wiadomo, buty ubierane okazjonalnie i raczej spoczywały sobie na dnie szafy. Tyłek nic się od tego nie zmienił haha Do tego niewygodne (chyba ciut za małe) Pora się z nimi pożegnać.
Myślę o jakichś Nike'ach, polecicie któryś model?












