czwartek, 28 maja 2015

Recenzja żelu pod prysznic z brzoskwinią i kolagenu do ciała BINGO SPA.

23 komentarze:
 


Miał być zupełnie inny wpis, ale po prostu muszę się podzielić z Wami dwoma odkryciami kosmetycznymi. Zupełnie przypadkiem wybrałam się ostatnio do Auchan, niby mam nie daleko, jednak nie lubię wielkich sklepów, dlatego rzadko tam zaglądam. Tym razem przypomniało mi się że mam pewne braki w kosmetykach do pielęgnacji ciała, więc ruszyłam do odpowiedniego działu. To naprawdę trudne wybrać coś z tej sterty kosmetyków, producenci obiecują gruszki na wierzbie aaaa... już miałam sięgnąć tradycyjnie po Niveę, gdy mój wzrok napotkał żel Bingo Spa. Po pierwsze mam słabość do tej firmy, a po drugie żel kosztował około 5 zł, więc się  skusiłam. Poszukałam też balsamu i wybrałam ten z kolagenem, decyzja okazała się słuszna:)

Żel:



Żel to nie żel, tylko krem pod prysznic z olejkiem arganowym. I faktycznie mało się pieni, ale to akurat dobrze. Nie za dużo mam do powiedzenia na jego temat- taki produkt ma myć skórę i jej nie wysuszać. Ten spisuje się świetnie i przy okazji pięknie pachnie brzoskwinią. Aż nie chce się wychodzić spod prysznica!

BALSAM





Balsam to też nie balsam tylko kolagen do ciała.  Ten produkt ma i zalety i wady. Z zalet na pierwsze miejsce wybija się zapach- piękny elegancki, jak dobre perfumy, po prostu genialny!! Po drugie skóra po użyciu jest jędrna i gładka, tak gładka że można się głaskać i głaskać...;) Jednak balsam ma fatalną buteleczkę. Na razie nie mam problemów z wyciągnięciem produktu, ale pompka by się przydała. Niestety "Kolagen" źle się rozprowadza i wchłania. Aplikacja wygląda tak, że cała jestem nim wymazana i muszę poczekać z 5 minut aż balsam się wchłonie. Więc jak ktoś się spieszy, zwłaszcza rano, niech zaklepie sobie dobre parę minut na rozsmarowanie balsamu i wchłonięcie. Jeśli przeżyjemy tę niedogodność, efekt zapachowo- dotykowy na pewno miło nas zaskoczy:)



Jeszcze mała dygresja na temat Shape, który posłużył jako tło w dzisiejszej sesji... Kolejny raz kupuje to czasopismo i kolejny raz jestem ogromnie rozczarowana. Artykuły są płytkie i krótkie, z ćwiczeń rzadko coś mogę wybrać dla siebie (poza tym jest zdecydowanie za mało treningów), przepisy jakoś do mnie nie trafiają, a porady urodowe... cóż ujmę to tak, dla początkujących może... osoba dojrzalsza nie wiele z tego skorzysta. Chyba tylko płytki z ćwiczeniami ratują ten magazyn, stanowczo przerzucam się na WH!


23 komentarze:

  1. Uwielbiam brzoskwiniowe zapachy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze takiego nie miałam...;) Kusi mnie zapach brzoskwiniowy :))

    OdpowiedzUsuń
  3. a mi ten brzoskwiniow z bingo nie pdszedł drazniuł mnie po jakims czasie a kolaen do ciała lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jestem tego żelu, kochana ja również jestem rozczarowana ostatnio shape i także przerzuciłam się na WH :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten brzoskwiniowy miałam i polubiłam za zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś kosmetyki z BingoSpa średnio do mnie przemawiają, ale zapaszek tego żelu musi być cudny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Shapa to już od bardzo dawna nie czytam. Pamiętam ostatni numer, kiedy to obok reklamy parowaru, były przepisy na dania z parowaru i tak wyglądała cała gazeta! Jedna wielka reklama (feee). Niektóre produkty BingoSpa są naprawdę niezłe.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam kosmetyczne nowinki - szczególnie te do ciała, bo mimo, że jestem alergiczką to cały czas próbuję znaleźć coś, co nie będzie balsamem przeznaczonym dla niemowląt - bo takie są dla mnie najbezpieczniejsze :)

    A co do Shape...poziom nie powala, nie kupuję.

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja lubię Shape. Może to sentyment, bo czytam ich od lat, jednak ich treningi zawsze mnie inspirują. Artykuły faktycznie nie powalają, ale dla treningów kupuję ;)
    Nominowałam Cię do Liebster Award - jeśli masz ochotę, to zapraszam po szczegóły;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ktoś jeszcze wierzy że kolagen w taki sposób przeniknie wgłąb skóry?

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo dużo pozytywnych komentarzy słyszałam już na temat bingospa :) I jeszcze trudniej mi się z tym pogodzić że nie ma tu takiej firmy w Belgii :( za to moja lista co kupić w PL w Rossmanie z dnia na dzień rośnie tak że aż boję się myśleć ile to będzie kosztować :) Co do shape to ja również wolę WH ale i tam czasami trafiają się dziwne artykuły. Nominowałam cię do zabawy Liebster blog award! Mam nadzieję że weźmiesz w niej udział :) Pozdrawiam serdecznie! fajnych wakacji! szczegóły na moim blogu!

    OdpowiedzUsuń
  12. też wolę WH, a krem pod prysznic kupię dziś (ulubiony zapach, więc muszę :D) i wypróbuję po jutrzejszym basenie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. krem pod prysznic jest dobry - przynajmniej dla mnie skóra nie jest tak wysuszona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, potwierdzam tę opinię, mam identyczne zdanie ;)

      Usuń
  14. Świetnie wygląda ten żelik :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Zainteresowałaś mnie tym kolagenem, ale skoro się kiepsko wchłania, to nie jest produkt dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Interesujące kosmetyki. Z chęcią wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda na to, że jest wart uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapowiada się naprawdę bardzo interesująco :D

    OdpowiedzUsuń

 
© 2012. Design by Main-Blogger - Blogger Template and Blogging Stuff